Wzrost czynszów na rynku najmu: popularne metraże windują stawki
Lipiec 2025 roku przyniósł wyraźne ożywienie na rynku najmu. Dane Otodom Analytics pokazują, że szczególnie mocno zdrożały mieszkania o powierzchni 40–59 mkw. – czyli te najczęściej wybierane przez studentów i młode rodziny. W niektórych miastach stawki osiągnęły historyczne rekordy.
Studenci wracają, czynsze rosną
Sezonowość daje o sobie znać każdego lata – wraz z początkiem poszukiwań mieszkań przez studentów i osoby zmieniające miejsce zamieszkania. Już w lipcu można było zauważyć większy popyt:
-
liczba odpowiedzi na ogłoszenia wzrosła aż o 29% m/m,
-
jednocześnie dostępnych ofert było mniej (22,2 tys., spadek o 4% m/m),
-
dominowały jednak ogłoszenia świeże, których było o 11% więcej niż w czerwcu.
To wszystko napędziło wzrost stawek – szczególnie w średnich metrażach.
Rekordy w dużych miastach
Mieszkania o powierzchni 40–59 mkw. w lipcu zdrożały w największych miastach od 1,5 do 3% m/m. Najmocniejsze wzrosty odnotowano w:
-
Poznaniu (+3,2% m/m, rekordowa średnia 2736 zł),
-
Gdyni (+3,0% m/m, drugi raz w historii powyżej 3000 zł).
W Warszawie średnia stawka dla tego metrażu zbliża się już do 4 tys. zł/m-c.
W perspektywie rocznej największe wzrosty zanotowano w Poznaniu (+6,6% r/r), a jedynym wyjątkiem były Katowice, gdzie ceny spadły (-1,2% r/r).
Kawalerki: pierwszy oddech
Ciekawym zjawiskiem były spadki cen kawalerek w kilku miastach – m.in. w Gdyni (-4,2% m/m), Szczecinie czy Lublinie. To odwrócenie trendu z poprzednich lat, kiedy to najmniejsze mieszkania drożały najbardziej.
Wyjątkiem jest Warszawa, gdzie po raz pierwszy od początku 2024 roku przeciętna cena najmu kawalerki osiągnęła 3 tys. zł/m-c.
Większe mieszkania też drożeją
W stolicy padł także rekord w segmencie 60–89 mkw. – średnia cena najmu takich lokali wyniosła 6147 zł/m-c, najwięcej w historii pomiarów. W Krakowie z kolei mieszkania do 40 mkw. kosztowały średnio ponad 2,5 tys. zł – również rekordowo.
Cztery lata zmian
Analiza danych w szerszej perspektywie pokazuje skalę zmian. W porównaniu do lipca 2021 roku, czyli sprzed wojny w Ukrainie i fali uchodźców, czynsze wzrosły od 30% (Szczecin) do niemal 70% (Kraków).
Dziś za mieszkania 40–59 mkw. płacimy tyle, ile cztery lata temu kosztowały lokale o powierzchni 60–70 mkw.
Podsumowanie
Rynek najmu w Polsce wciąż pozostaje napięty. Studenci i sezonowe wzrosty popytu podbijają ceny, szczególnie w segmencie mieszkań średniej wielkości. Kawalerki – dotąd lider wzrostów – tym razem złapały oddech, ale w największych miastach i one utrzymują się na rekordowych poziomach.
Widać wyraźnie, że czynsze w Polsce wciąż szybują, a mieszkania, które jeszcze niedawno uchodziły za standard w budżetowym najmie, stają się luksusem.